Ostatnio postanowiłam się trochę poprawić i nadrobić moje braki w pisaniu postów. U mnie wygląda to tak że zazwyczaj robię 10 rzeczy naraz. Jak zacznę jedną rzecz powiedzmy maluje coś a później muszę czekać aż wyschnie to zaczynam kolejną rzeczy i tak dalej i tak dalej. Zawsze tak jest, że pracuje w totalnym chaosie i raczej w mojej pracowni rzadko jest idealny porządek. Często się wściekam z tego powodu ale zazwyczaj potrafię się w tym wszystkim odnaleźć. A wracając do tematu świątecznych ozdób jak co roku robiłam bożonarodzeniowe stroiki. Większość elementów jest pochodzenia naturalnego takich jak plastry drewna, świerk,szyszki, orzechy, gałązki, masa solna. Użyłam także gąbki florystycznej, kleju na gorąco, drutów, słoika oraz dekoracyjne szklane bombki i świece. Najważniejszą zasadą podczas tworzenia stroików na bazie gąbki florystycznej jest staranne zakrycie jej ze wszystkich stron. Gąbka jest materiałem technicznym i nie powinno jej widać. A przy odrobinie czasu i wyobraźni można stworzyć naprawdę ciekawe ozdoby. Zachęcam do robienia własnoręcznych dekoracji i wrzucam parę fotek. Niestety nie jest ich wiele, bo zawsze zapominam o robieniu zdjęć w trakcie pracy. Muszę jeszcze troszkę popracować nad tym :)
środa, 21 grudnia 2016
niedziela, 18 grudnia 2016
Renowacja fotela ala ludwik
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten fotel na zdjęciu od razu się zakochałam. Fotel marzenie, przepiękny uszak w ludwikowskim stylu. Cud, miód i malina, ahh mogła bym tak w nieskończoność się zachwycać ale cóż nie był i nie będzie mój. Jednak był u mnie w pracowni, mogłam go dotykać a przede wszystkim mogłam nadać mu nowy wizerunek hihi. Praca z nim była czystą przyjemnością oby więcej takich cudeniek. Wystarczy już tego ekscytowania się, zapraszam na fotorelację :)
Fotel pierwotnie był wykonany ze skóry naturalnej, jednak był już zniszczony i wymagał mojej interwencji.
Fotel pierwotnie był wykonany ze skóry naturalnej, jednak był już zniszczony i wymagał mojej interwencji.
Pasy były w dobrym stanie i nie wymagały wymiany, wystarczyło je tylko na nowo naciągnąć.
Została też gdzieniegdzie dołożona gąbka oraz owata.
Całość wykończyłam srebrną taśmą z gwoździami ozdobnymi oraz pikowaniem guzikami.
Jak dla mnie bomba :) Ale najważniejsza jednak była ocena klientki, która zawsze dodaje mi skrzydeł :)
Swetrowa pufa w skandynawskim stylu
Tym razem na warsztat trafila pufa, która w pierwotnym stanie była z eco skóry, jednak ta zaczęła się łuszczyć i odchodzić. Właścicielka tego zwyczajnego mebla wymyśliła, że siedzisko ma być z swetrów więc przywiozła ze sobą ich kilka a moim zadaniem była realizacja pomysłu.
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Stolik z maszyny do szycia...
Stara maszyna do szycia przez lata stała w warsztacie taty, używał jej. Później Ja używałam do nawijania szpulek aż wreszcie zaczęła mi troszkę zawadzać. Pomieszczenie jest nieco małe więc postanowiłam jej się pozbyć. Początkowo chciałam ją sprzedać, jednak ostatecznie szkoda mi było ją sprzedać za bezcen, bo miała wartość sentymentalną. Na szczęście narodził się pomysł stworzenia stolika ze szklanym blatem. Będzie idealnie pasował do kutych krzeseł, które dostałam od przyszłych teściów. Zamówiłam szklany blat o grubości 8 mm, kupiłam też cztery przyssawki no i farbę olejną.
Porozkręcałam elementy maszyny blat, koło napędu i stopkę. Nogi maszyny oczyściłam i pomalowałam na biało. Wiertarką powiększyłam otwory po śrubach w nogach, żeby móc umieścić w nich przyssawki, które będą przytrzymywać szklany blat. Pracy mało a efekt rewelacyjny, zresztą sami oceńcie.
Mój stolik będzie stał raczej na zewnątrz, jednak świetnie może spisać się też w domu jako toaletka czy biurko.
czwartek, 14 kwietnia 2016
Gdyby doba trwała 48 godzin....
Gdyby doba trwała 48 godzin to i tak dla mnie byłaby za krótka, dzień jest coraz dłuższy ale dla mnie jeszcze jakby za krótki... Czy tylko mi czas tak szybko leci? a może Wy też tak macie? Tyle spraw na głowie, że właściwie nie wiem od czego zacząć. Przede wszystkim przepraszam za moją nieobecność, jednocześnie nie mogę obiecać, że to się nie powtórzy. Wydaje się, że napisanie postu to 5 min, czasem nie mam dla siebie tych 5 min hihi :P Najważniejsze rzecz, która nieco mnie tłumaczy z mojej nieobecności to przygotowania do ślubu. Tak, tak, dokładnie 24 sierpnia nadejdzie mój dzień sądu i moje życie stanie się jeszcze bardziej zamotane. Jednocześnie składałam wniosek o dofinansowanie, mnóstwo załatwiania, biegania itd. Absolutnie nie chce nikogo zniechęcić, bo warto walczyć o własne marzenia i a przede wszystkim przyszłość. A nóż widelec jak się to mówi.
W między czasie byłam na szkoleniu tapicerskim. Cały czas coś się po prostu dzieje w moim życiu, ciągle jestem na pełnych obrotach. Przyszła wiosna to i na działeczce jest sporo pracy a jeśli działeczka ma niecałe 80 arów to rzeczywiście jest co robić. Mimo wszystko nie zamieniłabym się z nikim.
W między czasie byłam na szkoleniu tapicerskim. Cały czas coś się po prostu dzieje w moim życiu, ciągle jestem na pełnych obrotach. Przyszła wiosna to i na działeczce jest sporo pracy a jeśli działeczka ma niecałe 80 arów to rzeczywiście jest co robić. Mimo wszystko nie zamieniłabym się z nikim.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








