wtorek, 3 listopada 2015

Miały być pokrowce a wyszło jak zwykle... Tapicerowana kanapa i fotele

Meble z eko skóry, które przyszło mi tapicerować miały ok 8 lat. Stan eko skóry nie był najgorszy, dało się zauważyć drobne zadarcia kotów a w jednym miejscu eko skóry zaczynała się rozwarstwiać. Z czasem pewnie doszło by do kruszenia co przestaje wyglądać estetycznie a nas zmusza do częstszego używania odkurzacza. Właściciele odpowiednio zadbali by ten proces nie zaczął się wcześniej przykrywając meble różnego rodzaju kocami czy narzutami. Kto posiada w domu zwierzaki dobrze wie jakie mogą szkody wyrządzić. Więc miały powstać z moich rąk pokrowce, które własnie spełniały by tą funkcję ochrony a jednocześnie sprawiły, że meble będą wyglądały jak nowe. Więc powstało coś na wzór pokrowców jednak pokrowce to tylko pokrowce będą się ruszać i przesuwać podczas użytkowania. Po uzgodnieniu z właścicielami pokrowce zostały odpowiednio umocowane przy użyciu takera a oto efekty...





Wcześniej...






A przy okazji mowy o meblach z eko skóry wrzucam także rogówkę mniej więcej w tym samym wieku 

Przed 





Po







poniedziałek, 12 października 2015

Kredens w sypialni...

Od dłuższego czasu marzył mi się kredens albo wysoka komoda z przeszklonymi półkami u góry i szufladami na dole. I choć kredens zazwyczaj kojarzy się z meblem przeznaczonym do kuchni na sztućce, zastawę stołową itd. to nie znaczy, że nie może stać w sypialni i służyć jako bieliźniarka czy szafa na ciuszki i bibeloty. Poszukiwania wymarzonego kredensu trwały kilka tygodni natomiast zakończyły się sukcesem. Jak wiadomo szukałam czegoś używanego, koniecznie z drewna ale w dobrym stanie, tak żeby renowacja nie wymagała dużego nakładu środków. Udało mi się znaleźć i kupić sosnowy kredens dwu częściowy czyli komoda plus nadstawka w dobrej cenie. Nie sugerowałam się odcieniem drewna, gdyż przemalowanie na inny kolor nie jest dla mnie żadnym problemem. Zakupiony mebel był w odcieniach turkusu, Ja jednak postawiłam na szarości i biel.


piątek, 2 października 2015

Cotton balls lights - Czyli świecące kulki z kordonka

Cotton balls czyli świecące kulki z kordonka już rok temu stały się hitem i są tak śliczne, że sama zapragnęłam je mieć. W sklepach internetowych ceny wahają się w granicy 100 zł a nie ukrywam, że zawsze staram się szukać tańszej alternatywy. Jakiś czas temu miały pojawić się w sklepach Biedronka w atrakcyjnej cenie, bo za jedyne 34,99 zł. I ponoć były, jednak sprzedały się jak świeże bułeczki. Zatem pogrzebałam trochę w internecie i postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.


poniedziałek, 29 czerwca 2015

Bajka o karocy...

Kiedy końcem kwietnia przyszedł do mnie znajomy stolarz z ofertą renowacji tapicerki w bryczce, bez wahania a nawet oglądania zgodziłam się. W celu wstępnych oględzin pojechałam zobaczyć czy faktycznie sobie z tym poradzę, okazało się, że wcale nie chodziło o bryczkę tylko o "karocę". Pomyślałam "raz kozie śmierć", biorę to zlecenie, bo to mogłoby być ciekawe doświadczenie i rzeczywiście tak było.


Oczywiście największą robotę wykonał stolarz Daniel Cykowski. Moim zadaniem było wykonanie tapicerki: obicie siedzeń, oparć, podsufitki, boków drzwi, ścian i firanki. Materiał obiciowy Toptextil - Casablanca  (typu welur) oraz eko skóra

Zapraszam na fotorelację...

niedziela, 7 czerwca 2015

Renowacja huśtawki

Witajcie kochani! Nareszcie znalazłam odrobinę czasu na napisanie postu, który właściwie miał tutaj być miesiąc temu. Dzisiejszy post poświęcony będzie starej huśtawce ogrodowej. Zapewne wiele osób wolało by kupić nową i mieć święty spokój, jednak szkoda mi jej było, ponieważ jest u nas odkąd pamiętam. Huśtawka ma już ponad 25 lat i wiąże się z nią wiele wspomnień tych przyjemnych ale też tych złych. Gdy byłam mała dostałam huśtawką w kręgi szyjne i musiałam mieć nastawiany kark. Na tej huśtawce spędzaliśmy wiele przyjemnych chwil z rodziną i ze znajomymi, była świadkiem wielu poważnych rozmów ale też wygłupów i stąd ten sentyment. Przez wiele lat stała z przodu domu, natomiast od kilku lat ma swoje miejsce z tyłu domu w ogrodzie. Na przestrzeni lat była kilkakrotnie malowana, zmieniała się jej tapicerka oraz zadaszenie. Tata zawsze dbał o to by wyglądała dobrze, więc ja też musiałam się w końcu za nią zabrać. Niestety nie mam zdjęcia sprzed 25 lat, natomiast mam zdjęcia datowane na lipiec 1993 r., jednak huśtawka była już po pierwszej przeróbce.